Wpisując się w panujący od lat trend, z roku na rok wzmacniający się trend, postanowiłem już dziś, na niecały miesiąc przed świętami, podzielić się z Wami drobną refleksją w tym temacie.
To czuć, tak czy owak - niezależnie od tego czy reklama Coca-Coli pojawia się w połowie listopada czy w połowie grudnia. To czuć już od momentu zmiany czasu, już wtedy, gdy dzień staje się krótszy, gdy, co za tym idzie, miejskie lampy, telebimy i sklepowe wystawy nęcą nas swym światłem, otaczając jasnością rozświetlającą mrok, który z dnia na dzień zapada coraz to wcześniej.
Z czasem gęsta mgła ustępuje miejsca śnieżnej bieli i gdy pierwsze płatki śniegu zaprószą za oknami, pozbywamy się wszelkich złudzeń: coraz bliżej święta! I już tylko brak świątecznych ozdób, gwiazdkowych dekoracji, ulicznych mikołajów i aniołków proponujących nam nieziemskie okazje.
Wzmaga się uliczny ruch, a przynajmniej tak nam się zdaje, że nagle, mijany codziennie tłum, urósł w siłę. Tłoczniej w autobusie, w przejściu podziemnym i przede wszystkim w osiedlowym markecie, że nie wspomnę już o miejskim hipermarkecie...
Narasta atmosfera, jej napięcie kumuluje się, by sięgnąć zenitu w tygodniu poprzedzającym Wigilię. Potem już tylko formalności: uroczysta kolacja, pasterka i błogi odpoczynek. Dwa najbardziej leniwe dni w roku - pierwszy i drugi dzień świąt. Rodzinne spotkania, rozmowy przy uroczystym śniadaniu, przedpołudniowej kawie, obfitym obiedzie i równie zacnej kolacji, cichną one dopiero po wieczornej herbacie lub ostatnim filmie, obejrzanym koniecznie w komplecie, mimo późnej pory. Choć każdy zna na pamięć tą formułę, niezmienny od lat telewizyjny repertuar i świąteczne menu - to z każdym rokiem na nowo, jak gdyby pierwszy raz w życiu, dziwi się na listopadowe: "coraz bliżej święta...". Jak co roku dajemy się ponieść fali świątecznych przygotowań, równie silnie oczekujemy prezentów i z zaskakującą naiwnością wierzymy w jedyna taką magię świąt Bożego Narodzenia =)
Osobiście nie przepadam za tymi świętami, ale każdego roku, niezmiennie wzruszają mnie one, zachwycają i czarują ^^
Łyk Coli, na zdrowie!
-------------------------------------------
Na Bezdrożach... kontynuujemy podróż po świecie tworzenia muzyki. Dziś zapraszam Was byśmy wsłuchali się w piękno muzyki filmowej =)
Bezdroża z 25 października br. =)
A gdy zbłądzisz w niedzielny wieczór, ja będę Cię oczekiwał na muzycznych Bezdrożach w radiu
Egida =)