

Mija czas, mijają dni, mija życie - Nas mija ?
Nasze życie omija nas samych, idąc obok ?
Nie zakręć jednak za mocno -
mocniej, silniej, efektowniej -
Myślisz: w dzisiejszych czasach to iluzja, to utopia, by móc porozmawiać z nieznajomym na ulicy.
Myślisz: Wszyscy są zahukani, jacyś zamknięci w sobie, żyją swoim światem, z klapkami na oczach idąc przed siebie.
A próbowałeś ? Otworzyłeś się ? Wyciągnąłeś rękę ?
Bierzesz.
A wiesz ? Wiesz, że taki mały, malusieńki, taki tyci nieboraczek, też ma wpływ na świat, na jego kształt, realia, tok - ma władzę !
Znasz to ? :
"Ile dajesz z siebie, tyle otrzymujesz w zamian."
A dziwi Cię świat ?
Idąc ulicą, zaskakuje Cię to co widzisz ?
Wzbudza ciekawość ludzkie zachowanie ?
Nie ?
Poc. Warszawa-Sosnowiec, sierpień '08
|
|
Młoda =].mylog.plponiedziałek, 18.sierpnia.2008, 15:08 87.205.138.31 |
|
Jechałam dziś samochodem. Obok mnie siedział mężczyzna. Po trzydziestce. Ja byłam zmęczona, nie wyspana i nie umiałam się skupić, toteż wyglądałam jak ostatnie nieszczęście. On dostrzegł, że coś ze mną "nie tak". Nie domyślał się nawet, że przyczyną mojego niedomagania jest tak "błahy" powód niewyspania. Zaproponował pomoc. Powiedział, że jeśli zechcę mogę mu opowiedzieć o swoich zmartwieniach. Wysłucha mnie, może będzie mógł pomóc, a jak nie to może choć mnie będzie lżej. Nie umiem opisać atmosfery jaka zapanowała na te kilka chwil w aucie. Nie potrafię opisać Wam tonu jego głosu. To było takie "nierealne". Takie zupełnie normalne, zwyczajne, że w swej zwyczajności nadzwyczajne. Jakby naprawdę był zatroskany o moją osobę. A to zapewne nie prawda. Bo jesteśmy sobie obcy. Nie wiemy kim jesteśmy nawzajem, nie znamy się. A mimo to, zaproponował pomoc. Nie ważne ile w tym szczerości, ile prawdy, ile troski. Nigdy wcześniej nie przytrafiło mi się to. Scena żywcem wyciągnięta z filmów. Bo przecież teraz już nikt nie odgrywa żadnej roli, nikt nie chce odgrywać roli w życiu innej osoby, nie takiej roli. To był jak czarno-biały film. Taki amerykański, gdzie dzieją się rzeczy tak bardzo wyidealizowane i nie prawdziwe. A jednak stało się ...
|
|
|
Ja.mylog.plwtorek, 19.sierpnia.2008, 11:45 84.10.27.180 |
|
Kurcze jakoś dziwny ten sposób pisania Twego. Zupełnie nie przemawia do mnie styl, treść nieco bardziej. |
|
|
m-r-u-f-c-i-awtorek, 19.sierpnia.2008, 11:59 Adres ukryty |
|
Hmm... Podoba mi się ta forma wypowiedzi, aczkolwiek jakoś nie w Twym wykonaniu. Tzn jakoś tak do Ciebie ta forma mi nie pasuje. |